2008-10-19 03:22:40 | autor: przejajcarz

Na polowaniu


Dwóch myśliwych z Teksasu polowało na łosie nad jeziorem na Alasce. Obaj upolowali piękne sztuki. Wrócili do samolotu, którym przylecieli, ale pilot mówi, że nie ma mowy, by wystartowali z obydwoma upolowanymi łosiami, jeden musi zostać.
- Bzdura! - krzyczy jeden z myśliwych - Kiedy byliśmy tu w zeszłym roku, pilot zabrał nas stąd i wcale nie miał większego samolotu niż twój. Tamten miał po prostu jaja i nie bał się lecieć!
Pilot się zdenerwował i powiedział:
- Jeżeli on to zrobił, to ja też potrafię. Nie latam przecież gorzej niż inni!
Załadowali się, silnik odpalił na pełną moc i startują. Niestety, nie udało się wznieść nad drzewa na brzegu jeziora. Zahaczyli o ich wierzchołki, samolot spadł i rozbił się. Żywi, choć trochę połamani wyczołgują się z krzaków, a pilot lekko oszołomiony jeszcze pyta:
- Gdzie jesteśmy?
Jeden z myśliwych podnosi się z ziemi i mówi:
- Powiedziałbym... że przynajmniej sto metrów dalej niż w zeszłym roku..